start

 
Pracownia mieści się w samym sercu Kaszub, moich stron rodzinnych. Znajdują się w niej przedmioty związane ze starymi rzemiosłami- jubilerstwem, tkactwem i przędzeniem na kołowrotkach i wrzecionach. Kolekcjonowanie tych przedmiotów i poznawanie tajemnic starego rękodzieła to moja pasja . Jeżeli ją podzielacie, zajrzyjcie do galerii :). Będę tam stopniowo dodawać zdjęcia moich zbiorów. 

Tym, którym marzą się własnoręcznie sprzędzone na kołowrotku wełenki, proponuję zajrzeć na bloga Prząśniczka , który współtworzę razem z koleżankami - prządkami. Na blogu Pracowni można czasami zerknąć na to, co aktualnie znajduje się na moim stoliku jubilerskim.

Biżuterię ze srebra i miedzi, z dodatkami bursztynu i czasami koralowca robię w pojedynczych egzemplarzach. Inspiracją do srebrnego zielnika ,są rośliny z ogrodu , lasu i pól wokół domu. Lubię to, co proste, naturalne,pochodzące z najbliższego otoczenia. Podziwiam bardzo mistrzów starych technik rękodzielniczych. Na Kaszubach, na szczęście nie brakowało twórców obrabiających bursztyn, tkających na krosnach , czy przędących wełnę.

Kwiaty i rośliny kaszubskich łąk i ogrodów są też nieodłącznym elementem pięknych haftów kaszubskich. Jakiś czas temu wpadłam na pomysł, aby haftowane kwiaty zamieniać w srebrne. Mam nadzieję ,że wytrwałą pracą uda mi się zapracować na miłą opinię o mojej biżuterii, którą usłyszałam od koleżanki Dodzi -Haft kaszubski w Twoich rękach nabiera nowego, niepowtarzalnego charakteru. To staje się pragnieniem duszy kobiecej, a nie kaszubskiego stołu, czy skansenowskich kredensów.